poniedziałek, 14 września 2015

Tuż po zamknięciu numeru...

W pracy redakcji magazynu firmowego może zdarzyć się sytuacja, kiedy cały najnowszy numer jest już złożony, ale nagle pojawia się nowy, arcyważny temat, który koniecznie musimy w nim jeszcze zamieścić. Co wtedy zrobić? Czy uda się go jeszcze opublikować?

Taka sytuacja – choć hipotetyczna – może się zdarzyć nawet w najlepiej zorganizowanej redakcji custom publishing. Po prostu wydarza się coś, co z punktu polityki informacyjnej firmy ma znaczenie kluczowe. Musimy więc „stanąć na głowie”, aby ten artykuł zamieścić.

Po pierwsze – artykuł musi napisać osoba, która potrafi dobrze pisać także pod presją czasu. Pośpiech nie zwalnia jednak redakcji ze starannego zredagowania tekstu. Jeśli artykuł jest tak bardzo ważny, nie możemy pozwolić, by był niestarannie napisany.

Jeśli nasz magazyn wydajemy w formie elektronicznej, dodanie kolejnego tekstu nie stanowi najmniejszego problemu – ważne jedynie, aby zamieścić go w dziale, do którego logicznie powinien przynależeć – nie zaś „gdziekolwiek”. W przypadku gazety drukowanej możemy uciec się do dodania kolejnych stron – musimy jednak pamiętać, że w przypadku szytego grzbietu nie możemy dodać dwóch stron – zawsze będą to cztery strony.

A jeśli artykuł zajmuje tylko jedną lub dwie strony? Pomyślmy o możliwości zamieszczenia większej liczby ilustracji, a może mamy w zapasie niewykorzystany fotoreportaż? Istnieje też możliwość zamieszczenia autoreklamy lub innego materiału, na który zawsze brakowało nam miejsca w gazecie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza